Jeśli interesujesz się Polską i uczysz się języka polskiego, to prawdopodobnie wiesz, co to jest Pałac Kultury. Często wiedzą to nawet osoby, które polskiego się nie uczą, bo nie ma co ukrywać, jest to znak rozpoznawczy Warszawy. Ale nie wszyscy zdają sobie sprawę, że Warszawiacy bardzo nie lubią tego znaku rozpoznawczego i dzisiaj wyjaśnię wam dlaczego. Jeśli jeszcze mnie nie znasz, to ja jestem Ania, jestem nauczycielką języka polskiego jako obcego, a to jest Płynnie po polsku, podcast dla uczących się języka polskiego jako obcego. Pamiętaj, że na mojej stronie internetowej plynniepopolsku.pl znajdziesz całą transkrypcję tego podcastu. Zaczynamy.

Pałac Kultury i Nauki to zabytek Warszawy. Mówię „zabytek”, ponieważ faktycznie od 2007 roku Pałac Kultury mieści się na liście zabytków, jest w rejestrze zabytków. Pałac Kultury ma 237 m wysokości i aż 42 piętra. Oczywiście najbardziej znany jest z tarasu widokowego, który znajduje się na 30 piętrze, ale w Pałacu Kultury znajdują się też kina, teatry, kawiarnie, bary. Często są tam też organizowane różne wydarzenia. Pałac Kultury znajduje się w samym centrum Warszawy, dosłownie naprzeciwko dworca centralnego. Pamiętam, jak kiedyś ktoś zapytał mnie na dworcu centralnym gdzie jest Pałac Kultury i było to dosyć zabawne, ponieważ byliśmy obok Pałacu Kultury. Więc dzisiaj odpowiadam wszystkim, Pałac Kultury mieści się w dzielnicy, którą nazywamy Śródmieście i jest to centrum Warszawy. Więc jeśli chcecie zobaczyć Pałac Kultury, to musicie wybrać ten autobus albo ten tramwaj, który zatrzymuje się na przystanku „centrum” albo „dworzec centralny”.

To tyle jeśli chodzi o praktyczne informacje. Pałac Kultury przez bardzo długi czas był też najwyższym budynkiem w Warszawie i warto to o nim wiedzieć. Z tego powodu wydawał nam się też bardzo ważny. Jednak już nim nie jest. Nie tak dawno temu został wybudowany Varso Tower, który ma 310 m wysokości (przypomnijmy, że Pałac Kultury miał 237 m wysokości) i teraz to Varso Tower jest najwyższym budynkiem nie tylko w Warszawie, ale w całej Polsce. W Varso Tower też będzie taras widokowy, ale jego otwarcie jest zaplanowane na 2023 rok.

Pałac Kultury nie jest już więc najwyższym budynkiem w stolicy. I co więcej, nie pasuje on do architektury reszty centrum, do drapaczy chmur, które stoją obok niego. Warto zapamiętać to słowo, to wyrażenie: drapacz chmur. Drapacz chmur to bardzo, bardzo wysoki wieżowiec. I takie wieżowce są właśnie postawione obok Pałacu Kultury. Nie wiem, czy wiesz jak wygląda centrum Warszawy i czy wiesz, jak wygląda Pałac Kultury. Jeśli nie, to polecam zobaczyć zdjęcia w Internecie, żeby wiedzieć o czym mówię. Tak jak możesz zobaczyć, wszystkie wieżowce obok są wybudowane w nowoczesnym stylu, są często na przykład całe przeszklone, a Pałac Kultury został wybudowany w stylu… socrealizmu pomieszanego z art deco. To też oczywiście nie jest dziwne, bo jego budowa zaczęła się w 1952 roku, czyli w czasie, kiedy rząd w Polsce był komunistyczny i zależny od ZSRR. Sam pomysł w ogóle wybudowania Pałacu Kultury w Warszawie należał do samego Stalina. Dlatego też Pałac był oczywiście wzorowany na moskiewskich budynkach, na architekturze Moskwy.

Pewnie już domyślasz się, dlaczego warszawiacy nie podchodzili tak entuzjastycznie do projektu budowy już od samego początku… Ale o tym za chwilę, na razie szybka powtórka z historii.

Tak jak powiedziałam, budowa Pałacu zaczęła się w 1952 roku i trwała aż 1175 dni (tak, to sprawdzian z liczebników i z matematyki jednocześnie). Prace zakończyły się w 1955 roku, a przez cały czas, przez cały okres trwania budowy, trwała jednocześnie akcja propagandowa. Ta propaganda miała na celu pokazanie Polakom, że obywatele ZSRR chcą im pomóc, a Pałac to dar dla Polski (dar to inne słowo na prezent, to synonim słowa prezent). Ale warszawiacy nie traktowali go jako dar. Dla warszawiaków nie stanowił on, nie był on symbolem komunistycznej potęgi, a raczej [był] symbolem komunistycznego zniewolenia. Zniewolenie to taka sytuacja, kiedy nie mamy w pełni wolności. Podobno warszawiakom nie podobała się też architektura, styl Pałacu.  

Dzisiaj też Pałac budzi takie same kontrowersje. Sam fakt, że został wpisany do rejestru zabytków i jest traktowany jako zabytek, był bardzo kontrowersyjny. Kiedy Konserwator Zabytków w Warszawie zdecydował, że Pałac będzie w rejestrze zabytków, wiele ważnych osób w państwie i artystów napisało list do prezydenta. Prosili, żeby decyzja została anulowana, bo Pałac nie powinien być traktowany jak zabytek. Na przykład pewien znany architekt profesor Lech Kołczyński mówił, że – tutaj cytat –  „Zabytki to są przede wszystkim budynki, które przedstawiają wartości kulturowe, historyczne. A co przedstawia Pałac?” – koniec cytatu. Z drugiej strony były też osoby, które zgadzały się z tym, że Pałac Kultury to mimo wszystko zabytek. Argumentowały to tym, że Pałac stanowi część polskiej architektury z XX wieku, że stanowi część naszej historii i mimo że nie lubimy tej historii, to musimy ją zaakceptować i musimy zaakceptować to, że Pałac jest ważnym elementem w architekturze Warszawy.

Są też takie głosy, które twierdzą, że Pałac trzeba po prostu wyburzyć. Dyskusja na ten temat powraca co jakiś czas. Ostatnio powróciła właśnie w tym roku po ataku Rosji na Ukrainę. Wówczas Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców zaproponował na przykład, że na miejscu pałacu powinien powstać park. Ale mówili o tym wcześniej już inni politycy. Na przykład poprzedni minister kultury w 2017 roku uznał, że nie ma nic przeciwko wyburzeniu Pałacu.

Mogłoby się wydawać, że jest to dyskusja, która nigdy się nie skończy. I mam wrażenie, że co jakiś czas będą pojawiać się głosy z różnych stron, które będą apelowały o zburzenie Pałacu. Tak naprawdę decyzja należy do prezydenta Warszawy, bo Pałac formalnie należy do miasta Warszawy. Nie jest to więc wykluczone, nie jest to niemożliwe, że będzie taki prezydent Warszawy, który zdecyduje się na taki radykalny krok.

Ale nie można zapominać o jednej bardzo ważnej, istotnej rzeczy: o tym, że w grę wchodzą też pieniądze. Bardzo duże pieniądze. W 2017 roku na przykład Pałac zarobił w sumie prawie 50 milionów złotych (czyli około 12 milionów euro). Pewnie w zeszłym roku, w tym roku było to jeszcze więcej. Ale nie znalazłam żadnych aktualnych, żadnych najnowszych danych. Więc po pierwsze, Warszawa zarabia bardzo dużo na Pałacu Kultury. Sam taras widokowy w 2017 roku przyniósł zysk 10 mln złotych. A musimy pamiętać, że zburzenie też nie byłoby za darmo. Zburzenie Pałacu kosztowałoby bardzo, bardzo dużo pieniędzy – prawdopodobnie ok. 900 mln złotych, czyli prawie 200 mln euro. Wyburzenie jest, jak możesz zauważyć, mało opłacalne. Nie opłaca się, to znaczy, że nie przynosi zysków, nie przynosi pieniędzy.

Warszawiacy są bardzo, bardzo podzieleni. Podobno nie byli aż tak podzieleni po samym wybudowaniu pałacu: bo wtedy wszyscy uważali, że Pałac to zły pomysł, że to symbol zniewolenia, dominacji ZSRR. Chyba przyzwyczailiśmy się już do tego, że Pałac jest w Warszawie i nie wiem sama, czy potrafię wyobrazić sobie Warszawę bez Pałacu. Ja wychowałam się już w Polsce, która nie miała niczego wspólnego z komunizmem i Pałac Kultury przez długi czas traktowałam właśnie jako symbol Warszawy. Myślę, że jest wiele takich młodych osób, które nie zdają sobie dziś sprawy z tego, że dla starszych pokoleń, że dla starszych osób Pałac Kultury to może być kontrowersyjna budowla. Ciekawa jestem sama, jaka będzie przyszłość Pałacu Kultury i czy faktycznie ktoś kiedyś odważy się go wyburzyć. Zobaczymy. A na razie, tak jak powiedziałam, Pałac możecie jeszcze póki co zobaczyć w centrum Warszawy.

Bardzo, bardzo dziękuję za to, że udało ci się dotrwać aż tutaj, mam nadzieję, że ten podcast był dla ciebie interesujący. Daj znać, co myślisz na ten temat i czy w twoim kraju też jest jakaś taka kontrowersyjna budowla. Bardzo chętnie się tego dowiem. Nie zapomnij też, że poza podcastami publikuję filmiki na YouTubie i różne zdjęcia z Polski na Instagramie, jest na przykład cała kolekcja Pałacu Kultury. A my słyszmy się w następnym odcinku. Pa, pa!

Leave A Comment