Czy słyszałaś / słyszałeś kiedyś o tym, że w Polsce pijemy bardzo dużo herbaty? Że przeciętny Polak wypija co najmniej szklankę herbaty dziennie? Może to się wydawać zaskakujące, szokujące dla niektórych z was. Przecież Polska nie należy do krajów, gdzie herbata jest uważana za napój narodowy. Nie należy też do krajów, w którym jest jakaś określona kultura picia herbaty. To znaczy pijemy herbatę jak chcemy, nie mamy określonego sposobu parzenia herbaty czy określonej godziny, kiedy pijemy herbatę. I o tym jak ją pijemy dzisiaj porozmawiamy. Jeśli jesteś tu po raz pierwszy, to ja mam na imię Ania, jestem nauczycielką języka polskiego jako obcego, a to jest Płynnie po polsku, kanał i podcast dla uczących się języka polskiego jako obcego.

Pamiętaj, że podcast możesz znaleźć na różnych platformach takich jak Google Podcasts czy Spotify, możesz też wysłuchać go na YouTubie na moim kanale Płynnie po polsku. Znajdziesz też transkrypcję na mojej stronie internetowej, a na YouTubie znajdziesz napisy po polsku i po angielsku.

Jest też pewna nowość na moim kanale. Jeśli zapiszesz się na mojego Patreona, to będziesz mogła / będziesz mógł dostać też listę słówek do tego podcastu w pdfie i ćwiczenia do tego podcastu. Bardzo zachęcam i bardzo polecam. Są trzy progi subskrypcyjne, nazywają się tak jak polskie samochody: pierwszy to Maluch, drugi to Syrena, trzeci to Polonez. Są bardzo różne możliwości, żeby uczyć się polskiego samemu dzięki temu. Link do tego Patreona możesz znaleźć na moim kanale na YouTubie.

Ok, zaczynamy podcast o herbacie.

Chyba nie byłabym lingwistką prawdziwą, gdybym nie zaczęła tego podcastu od słowa „herbata”. Bo jeśli jeszcze mnie nie znasz, to z wykształcenia jestem lingwistką. I zastanawiałam się nad tym, skąd w ogóle wzięło się to słowo „herbata” po polsku. Tak jak możesz zauważyć, nie jest zbyt podobne ani do słów z krajów zachodnich, ani do słów z krajów wschodnich. To znaczy nie jest takie samo jak te inne słowa na herbatę z innych języków. Z etymologii wynika, że „herba”, czyli ten pierwszy człon słowa, pierwsza część słowa to z łaciny „zioło”, a ta druga część, czyli „ta” (herba-ta), to po prostu spolszczona nazwa chińskiej nazwy herbaty, chińskiego słowa na herbatę, na roślinę. I jest bardziej podobne już to słowo do tych słów z języków, które znamy, takich jak na przykład angielski „tea”. To jest to nasze „ta”. Herba-ta. Czyli jakbyśmy chcieli to dosłownie przetłumaczyć, w polskim mamy coś jak „zioło herbaciane”. Powstało nam takie słowo. Nie jest to aż takie dziwne, jeśli spojrzeć na historię herbaty w Polsce, bo herbata na początku była Polaków traktowana bardziej jako lekarstwo, a nie napój, którym można się delektować.

Herbata została sprowadzona do Polski w XVII wieku przez Francuzkę, była to żona polskiego króla. Wiemy o tym, ponieważ król w liście do swojej żony, czyli do królowej, do tej Francuzki, napisał, zapytał, jak sporządzić herbatę, jak zaparzyć herbatę, czyli jak ją przygotować, bo sam nie wiedział. I był to pierwszy raz, kiedy herbata została wspomniana w polskiej kulturze, w polskiej historii.

W tamtych latach herbata w Polsce nie była jeszcze oczywiście popularna. Tak jak mówiłam, wiele osób traktowało ją jak lekarstwo. A co ciekawe, wiele osób traktowało ją jak truciznę. W podobnym czasie też w Polsce zaczęto pić kawę, ludzie zaczęli pić kawę, a kawa stała się bardzo szybko o wiele popularniejsza od herbaty. Tak naprawdę to dopiero w XIX wieku do Polski trafiały bardzo duże ilości herbaty z Rosji i wtedy zaczęto pić ją na masową skalę. Ponieważ oczywiście jeśli były duże ilości herbaty, to znaczy to też, że była ona znacznie tańsza, była o wiele tańsza. Nie była też już towarem, który można było kojarzyć tylko z salonami, stała się czymś dla wszystkich.

Jednak sposób w jaki ją pijemy i nasze przyzwyczajenia związane z piciem herbaty pochodzą z czasów PRL-u, czyli czasów, kiedy w Polsce był rząd komunistyczny. Też ta metoda, ten sposób, w jaki pijemy herbatę, zostały wtedy przywiezione z Rosji, przywędrowały z Rosji.

No więc jak pijemy herbatę? Mówię o historii, o wszystkim, ale wciąż nie powiedziałam o tym, jak pijemy herbatę. Najlepiej chyba zobrazować to taką scenką. Wyobraź sobie, że idziesz do Polaka, do polskiego domu. Odwiedzasz jakąś polską osobę. Na pewno, jeśli jest to osoba szczególnie ze starszego pokolenia, zapyta cię od razu, czy nie napijesz się herbaty. Nieważne, jaka jest godzina: może być rano, może być południe, popołudnie, wieczór. Nieważne, czy jesteś przed obiadem, czy po obiedzie, przed kolacją, po kolacji, ta osoba zaproponuje ci, żebyś napił się / żebyś napiła się herbaty. Niektórzy w Polsce właściwie piją herbatę tak, jak w innych krajach pije się wodę. Czyli do każdego posiłku, o każdej porze. Nie jest to dziwne, żeby pić herbatę do obiadu czy do kolacji. Jeśli już zgodzisz się na to, żeby wypić herbatę w tym domu polskim, w którym właśnie jesteś, to na pewno dostaniesz do niej cukier. To znaczy ta osoba, u której jesteś, zaproponuje ci cukier do herbaty. Nie zaproponuje ci mleka. W Polsce wciąż jest to dosyć dziwne, dziwnie postrzegane, żeby pić mleko do herbaty. Oczywiście mówię szczególnie o starszych pokoleniach, które nie są do tego przyzwyczajone. Młodzi ludzie wiedzą raczej, że w innych krajach, czy wschodnich czy zachodnich, pije się herbatę w różny sposób. Ale myślę, że starsze pokolenie mogłoby być zszokowane tym, nie wszyscy oczywiście, ale niektórzy, tym, że do herbaty możemy poprosić o mleko. Ale na pewno dostaniesz cukier. I podobno ten zwyczaj słodzenia też pochodzi z Rosji.

Nie tolerują tego podobno chińscy restauratorzy w Polsce. Czytałam gdzieś w internecie, że restauratorzy chińscy nie chcą sprowadzać z Chin lepszej jakości herbaty, bo wiedzą, że goście, że ludzie, którzy przychodzą do restauracji zepsują smak herbaty cukrem. To znaczy będą słodzić herbatę i przez to herbata nie będzie smakować tak, jak powinna, straci swój smak.

Nie wiem więc, czy możemy mówić o jakiejś szczególnej kulturze picia herbaty w Polsce, raczej może o braku tej kultury, albo o tym, że ignorujemy trochę kulturę picia herbaty. Ale herbata zajmuje mimo wszystko ważne miejsce w naszym życiu. Podobno aż 98% Polaków przyznaje, że pije herbatę regularnie.

W większości pijemy ją w domu. Raczej Polacy nie piją w pracy czy w kawiarni. Może teraz już też częściej, bo ta herbata jest inna. Ale z badań wynika, że Polacy piją herbatę głównie rano, po południu albo wieczorem – czyli w takich porach, kiedy już skończyli raczej pracę, wrócili do domu albo jeszcze nie wyszli z domu, jeśli to jest rano. Nie ma jednak zbyt wielu badań na ten temat też, bo tak jak powiedziałam, w Polsce nie ma kultury picia herbaty. To znaczy nie mamy takiej kultury, jaką mają na przykład Anglicy.

Herbata też zwykle kojarzy nam się z czymś domowym, z czymś, co robimy w domu i dlatego rzadko zamawiamy ją na przykład w kawiarni. Ja sama przez długi czas miałam takie przyzwyczajenie, że w kawiarni nigdy nie zamawiałam herbaty, bo herbata była dla mnie czymś, co bardzo łatwo mogę zrobić w domu. Z kawą jest może trochę inaczej, ale… Oczywiście z herbatą też, tylko nie jesteśmy tego może świadomi.

Myślę, że herbata ma potencjał w Polsce, to znaczy mogłaby stać się czymś ważniejszym niż jest teraz. Czytałam na jednym z herbacianych blogów, to znaczy blogów, gdzie osoba interesująca się tym tematem opisywała to, jak pijemy herbatę w Polsce, że ta kultura chińska picia herbaty byłaby… pasowałaby do Polski. Pasowałaby do przyzwyczajeń Polaków. Herbata w chińskiej kulturze jest podobno czymś, co sprzyja relacjom, to znaczy uściśla, to znaczy, że sprawia, że są trwalsze, że są ważniejsze.

A ty? Czy lubisz pić herbatę i jeśli tak, to jak ją pijesz i kiedy? Czy w twoim kraju jest jakaś konkretna, określona kultura picia herbaty? Czy pije się ją w określony sposób, o konkretnej godzinie? A może wolicie pić kawę w twoim kraju? I co ty wolisz pić: wolisz pić kawę czy wolisz pić herbatę? Koniecznie daj mi znać w komentarzu, co wolisz pić i jak wygląda ta sytuacja w twoim kraju. Bardzo chętnie się tego dowiem. W Polsce możliwe, że będzie się to zmieniać. Zobaczymy. Na razie jest jak jest i to chciałam ci opisać. Dlatego że byłam ostatnio w odwiedzinach u dziadków i zauważyłam, jak często jest mi proponowana herbata i uznałam, że to świetny pomysł, żeby przedstawić tę kulturę picia herbaty. Mam nadzieję, że dla ciebie był równie interesujący. I teraz kiedy będziesz w Polsce, w jakimś polskim domu i zostanie ci zaproponowana herbata, to nie będziesz uważać, że to coś dziwnego, coś zaskakującego. Dziękuję ci bardzo za to, że dotrwałaś / dotrwałeś aż tutaj, przypominam jeszcze raz, że możesz znaleźć transkrypcję na mojej stronie internetowej, możesz znaleźć też ten podcast na YouTubie z napisami po polsku i po angielsku, a także na różnych platformach, takich jak Spotify czy Google Podcasts. Pamiętaj też o moich subskrypcjach, bo myślę, że to fajne ćwiczenie, takie, które możemy zrobić po wysłuchaniu podcastu czy po obejrzeniu filmiku, więc polecam ci bardzo. Jeśli masz jakieś pytania, to oczywiście pisz do mnie śmiało. Mój mail znajdziesz też na mojej stronie internetowej, możesz też skontaktować się ze mną na Instagramie czy na Facebooku. Dziękuję ci bardzo jeszcze raz i do usłyszenia w kolejnym odcinku tego podcastu. Pa, pa!

Leave A Comment