Jestem teraz trochę przeziębiona, czyli trochę chora, i szczerze mówiąc wcale nie miałam ochoty nagrywać tego podcastu. Oczywiście bardzo lubię nagrywać podcasty, ale pewnie sam / sama wiesz jak to jest: kiedy jesteśmy chorzy, to mamy bardzo mało energii, często bolą nas mięśnie i najchętniej spędzilibyśmy cały dzień w łóżku pod kołdrą albo pod ciepłym kocem. Na pewno, jeśli chociaż raz byłeś przeziębiony / byłaś przeziębiona, to bardzo dobrze wiesz, o czym teraz mówię. W takim właśnie jestem teraz stanie: mam ochotę wszystko rzucić i pójść do łóżka. Ale potem pomyślałam sobie, że przecież to świetna okazja, żeby nauczyć was trochę więcej o słownictwie związanym z przeziębieniem po polsku w bardzo naturalny sposób, bo sama będę mówić o moim przeziębieniu i o tym, co teraz czuję. Na przykład ja, myślę, że mówię całkiem nieźle po francusku, bo studiowałam francuski i jestem też nauczycielką francuskiego, ale kiedy rozmawiam z Francuzami o przeziębieniu to zawsze mam pewne wątpliwości: jak nazwać akurat te objawy, jaka kolokacja będzie tutaj odpowiednia, jaki idiom będzie tutaj dobry? Przecież nie chodziłam na lekcje wtedy, kiedy byłam chora, ani jako uczeń, ani jako nauczyciel. Podcast to więc świetny sposób, żeby nauczyć się takich wyrażeń po polsku bez obawy, że was zarażę.

Jeśli jeszcze mnie nie znasz, to mam na imię Ania, jestem nauczycielką języka polskiego jako obcego, a to jest Płynnie po polsku, kanał i podcast dla tych, którzy uczą się języka polskiego. Pamiętaj, że ten podcast możesz wysłuchać na różnych platformach, takich jak Spotify  czy Google Podcasts. Ale znajdziesz go też na moim kanale na YouTubie razem z napisami po polsku i po angielsku. A poza tym na mojej stronie internetowej plynniepopolsku.pl znajdziesz darmową transkrypcję do tego podcastu.

A od niedawna możesz też dołączyć do mojego Patreona i dostawać dzięki temu do podcastów i do filmików dodatkowe ćwiczenia i listy słówek, a na wyższych progach subskrypcyjnych masz nawet dodatkowe filmiki i podcasty. Koniecznie zajrzyj więc na Patreona, jeśli podoba ci się to, co robię i jeśli chcesz wspierać to, co robię, bo jeśli uczysz się też sam / sama języka, to myślę, że Patreon to świetna opcja dla ciebie. Ok. A my zaczynamy podcast o przeziębieniu.

Nie wiem, jak jest w twoim kraju, ale w Polsce prawie wszyscy są chorzy w okresie jesienno-zimowym. Wszyscy mają katar, kaszel, często mają też gorączkę. Kiedy mamy gorączkę, to jest nam ciepło i zimno na przemian, a poza tym czujemy się też bardzo osłabieni i często bolą nas mięśnie. Ja na przykład teraz tak mam: mam lekką gorączkę, to znaczy niezbyt wysoką gorączkę i czuję się trochę osłabiona, to znaczy boli mnie całe ciało, bolą mnie mięśnie. Poza tym w chwili, w której mówię, trochę boli mnie też gardło. Przed chwilą wzięłam tabletkę na gardło – mam nadzieję, że to mi pomoże. Tak, wiem – idealny moment na nagrywanie podcastu. Ale przynajmniej mówię o tym z pełnym przekonaniem, mam nadzieję, że pomoże ci to w nauce.

Tak jak mówiłam, wzięłam tabletkę na gardło. Jeśli chodzi o gorączkę, to też bierzemy wtedy tabletkę, ale jest to konkretna tabletka, bo zwykle jest to Paracetamol – więc często mówimy po polsku po prostu, że bierzemy Paracetamol. Ja też wzięłam Paracetamol, ale zanim go wzięłam, zmierzyłam temperaturę. Mierzymy temperaturę za pomocą termometru – wtedy wiemy, jaką mamy temperaturę ciała i czy na pewno mamy gorączkę, czy potrzebujemy wziąć Paracetamol, czy jeszcze nie.

Poza tym tak jak wspomniałam na początku, dużo osób ma też katar albo kaszel. Kiedy mamy katar, możemy powiedzieć, że jesteśmy zakatarzeni. A żeby pozbyć się kataru, to po prostu wydmuchujemy nos – musimy tylko pamiętać o tym, żeby mieć przy sobie odpowiednią ilość chusteczek.  Kiedy mamy katar, to często mówimy też przez nos. Ja akurat teraz nie mam kataru i mam nadzieję, że nie będę go mieć, bo bardzo nie lubię mówić przez nos. Wtedy wszyscy wiedzą, że jest się chorym. Wtedy wszyscy od razu słyszą, że ktoś ma chory głos, kiedy mówi przez nos. Nie wiem, czy wyrażam się dosyć jasno i czy mnie rozumiesz, mam nadzieję, że tak. A kiedy mamy kaszel, to z kolei często pijemy syrop na kaszel i to nam pomaga. Kaszel może być suchy albo mokry. I w zależności od tego, czy jest suchy czy mokry, syrop jest inny. A czy wy macie jakieś konkretne sposoby, żeby walczyć z katarem albo z kaszlem? Ja na szczęście, tak jak powiedziałam, nie mam teraz kataru, kaszlu też nie, mam nadzieję, że to nie nadejdzie.

To wszystko, o czym powiedziałam, to są objawy przeziębienia. Objawy to polskie słowo na  symptomy. Czyli coś, co pokazuje nam, że mamy przeziębienie, że jesteśmy trochę chorzy.

Szczerze mówiąc, nie wiem, dlaczego teraz jestem przeziębiona. Zgaduję, że może to wynikać z faktu, że pogoda radykalnie się zmieniła w miejscu, w którym mieszkam – było ciepło i słonecznie, a teraz jest już zimno i ciągle pada deszcz. Dlatego w Polsce wiele osób ma przeziębienie właśnie w tym sezonie jesienno-zimowym: nagle jest bardzo zimno, temperatura spada raptownie, a my czasem zapominamy o tym, żeby cieplej się ubrać albo żeby odkręcić kaloryfer w mieszkaniu czy w domu. Podobno też nie chce nam się wychodzić, co skutkuje tym, że nie uodparniamy wystarczająco organizmu. Nie wiem, czy to prawda. Nie mamy też już tyle witaminy D, bo jest coraz mniej światła słonecznego i to wszystko razem może osłabiać nasz organizm. Ale oczywiście nie jestem w tym zakresie ekspertem, więc jeśli masz jakieś inne, lepsze wytłumaczenia – daj proszę znać w komentarzu.

Chętnie dowiem się też, czy masz jakieś sprawdzone sposoby, żeby unikać przeziębienia w tym jesienno-zimowym sezonie. Ja próbowałam już chyba wszystkiego. Regularnie ćwiczę, regularnie spaceruję, więc mój organizm teoretycznie nie powinien mieć problemu z odpornością. Poza tym staram się każdy dzień zaczynać od szklanki wody z cytryną i raczej zdrowo się odżywiam, przynajmniej tak mi się wydaje. Może nie zawsze, ale zazwyczaj tak.  Ale to widać nie wystarcza. Fakt, nie biorę suplementu z witaminą D, nie biorę żadnej tabletki z witaminami, może to byłoby coś, co by mi pomogło. Gdzieś ostatnio czytałam też, że powinniśmy jeść więcej miodu, ale ważne jest to, żeby nie rozpuszczać miodu w gorącym płynie, bo wtedy traci swoje dobre właściwości i staje się tylko słodzikiem, czyli staje się tylko substancją słodzącą. Czy masz jakieś inne, skuteczne metody, żeby nie być przeziębionym? Chętnie się dowiem na przyszły raz.

Koniecznie daj mi znać. Daj mi też znać, jak jest w twoim kraju – czy też wszyscy są teraz chorzy, jak wygląda ta sytuacja.  A jeśli tak, to dlaczego – czy masz jakieś dobre wytłumaczenia tej choroby, tego przeziębienia? Zapamiętaj koniecznie też wyrażenia, których używałam w tym krótkim dzisiaj podcaście, bo nigdy nie wiesz, co może ci się przydać w Polsce. A nuż będziesz u lekarz i będziesz musiał / będziesz musiała mówić o swoich objawach przeziębienia? Albo w aptece? Kto wie, wszystko może się wydarzyć. A ja na dzisiaj się z wami żegnam i wracam pod kołdrę. Tak naprawdę mam jeszcze jedną lekcję, więc nigdzie nie wracam, ale chcę myśleć o tym, że wracam pod kołdrę. Trzymaj się i do usłyszenia w kolejnym podcaście. Pa, pa!

Leave A Comment