
Dużo mówi się teraz o mundialu i w sumie nic dziwnego, bo przecież zaczęły się już Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. I nawet Polska zagrała już swój pierwszy mecz. Ten mundial skłonił mnie do refleksji i chciałabym opowiedzieć wam trochę o tym, jak często wyglądają mecze, w których gra polska drużyna. Nie będę mówić o żadnym konkretnym meczu, nie będę mówić o meczu z Meksykiem, bo szczerze mówiąc, nawet nie mogłam go oglądać przez pracę. Oczywiście też nie jest tak, że zawsze jest tak jak powiem i są też na pewno Polacy, którzy by się ze mną nie zgodzili. Opowiem wam o swoim wrażeniu, swoim osobistym odczuciu i o odczuciu Polaków, z którymi ja rozmawiałam na ten temat. Przy okazji pojawi się też trochę sportowego słownictwa po polsku dla tych, którzy interesują się sportem.
Jeśli słuchasz mnie po raz pierwszy, to ja mam na imię Ania, jestem nauczycielką języka polskiego jako obcego, a to jest Płynnie po polsku, kanał i podcast dla tych, którzy uczą się języka polskiego.
Pamiętaj, że tego podcastu możesz wysłuchać na takich platformach jak Spotify czy Google Podcasts, ale znajdziesz go też na moim kanale na YouTubie z napisami po polsku i po angielsku, a na mojej stronie internetowej plynniepopolsku.pl znajdziesz całą transkrypcję tego podcastu zupełnie za darmo.
Pamiętaj też, że od niedawna masz szansę dołączyć do mojego Patreona i w ten sposób otrzymywać dodatkowe, ekskluzywne materiały do nauki języka polskiego, które udostępniam tylko tam. Ale jest to też szansa oczywiście na to, żeby wspierać finansowo, to, co robię, żebym mogła kontynuować to i nie zniechęcać się czasem. Oczywiście żartuję. Polecam ci tak zupełnie szczerze Patreona, bo też sama uczę się języków przez podcasty i filmiki i myślę, że absolutnie szczerze jest to świetna opcja, jeśli uczymy się języka samemu. Poza tym mamy też bardzo fajne spotkania na Zoomie i grupę na Whatsappie, więc jest to też okazja żeby za mniejsze pieniądze niż koszt kursu językowego poznać ludzi, którzy też uczą się polskiego i może nawiązać nowe przyjaźnie. Długo też myślałam o tym, jakie materiały mogą być dostępne w subskrypcjach i to, co teraz jest, powstało z głębokiej, prowadzonej przeze mnie przez długi czas analizy tego, co mi osobiście pomaga w nauce języka i co pomaga moim uczniom. Myślę więc, że warto zajrzeć na Patreona, link znajdziesz w opisie tego podcastu.
Ale dosyć już mojej reklamy, myślę, że możemy zaczynać podcast.
Jak pewnie wiesz, odbywają się właśnie Mistrzostwa Świata piłki nożnej w Katarze. Nie wiem, czy lubisz piłkę nożną i czy interesujesz się piłką nożną. Ja szczerze mówiąc, nie jestem fanką piłki nożnej, ale Mistrzostwa Świata to takie wydarzenie, które nie zdarza się codziennie. Można więc powiedzieć, że jestem takim sezonowym kibicem – od jednej ważnej imprezy do kolejnej.
Pierwsze mecze tego mundialu też są już za nami, Polska też zagrała już swój pierwszy mecz z Meksykiem. Jeśli nie wiesz, to Polska jest w grupie C razem z Argentyną, Meksykiem i Arabią Saudyjską. Nie będę dzisiaj ci mówić o wynikach meczów czy nie będę analizować tych rozgrywek, które się odbyły, nie będę też mówić o meczach, które jeszcze będą, nie będę robić żadnych prognoz, bo tak jak pewnie się domyślasz, nie jest ekspertem w tej dziedzinie.
Dzisiaj chciałabym powiedzieć ci natomiast o takiej szczególnej cesze, którą często obserwuję w trakcie meczów granych przez polskie drużyny. I nie chodzi mi tutaj tylko o piłkę nożną, ale też o inne dyscypliny sportu, na przykład takie jak siatkówka, bardzo popularna w Polsce zresztą. Będę też dosyć krytyczna, ale to chyba normalne, że często krytykujemy swój własny kraj i że jesteśmy o wiele bardziej krytyczni w stosunku do tego, co dzieje się w naszym kraju niż w innych, obcych nam państwach.
Otóż zauważyłam, że polscy sportowcy, oczywiście nie wszyscy i nie zawsze, ale bardzo często, nie potrafią radzić sobie z presją. Tak myślę w każdym razie, że chodzi o presję, bo bardzo często przegrywamy ważne mecze. Zawsze tak jest, że wygrywamy różne medale na mniej znaczących konkursach. Polacy pokazują wtedy, co potrafią, a potem przychodzą na przykład Igrzyska Olimpijskie albo Mistrzostwa Świata czy Mistrzostwa Europy i nagle okazuje się, że przegrywamy. W każdym razie ja zauważyłam taką zależność.
Podobnie dzieje się wtedy, kiedy przegrywamy jakiś mecz na samym początku. To znaczy kiedy na przykład w trakcie meczu w pierwszej połowie zaczynamy przegrywać, w trakcie meczu piłki nożnej. Czy w trakcie meczu siatkówki, przegrywamy pierwszego seta czy przegrywamy pierwsze dwa sety. Wtedy też jesteśmy już, to znaczy polscy sportowcy są już pod presją i mam wrażenie, że trudniej jest im wygrać. Oczywiście to na pewno zupełnie normalne. Ale ja naprawdę zauważyłam taką smutną zależność, że kiedy oglądam mecz piłki nożnej i widzę, że Polska nie strzeliła ani jednego gola w pierwszej połowie, to jestem już prawie pewna, że nie damy rady wygrać tego meczu. Jeśli przeciwna drużyna też nie strzeliła jeszcze żadnego gola i szanse są wyrównane, to zachowuję nadzieję, ale kiedy po pierwszej połowie jest na przykład dwa zero dla przeciwnika, dla rywala – szanse na wygraną dla Polski są naprawdę bardzo małe. Podobnie jest w siatkówce właśnie, tak jak powiedziałam – jeśli przegramy dwa sety, dwa pierwsze sety, to bardzo trudno jest nam zawsze wygrać ten mecz i, przynajmniej jak to wynika z moich obserwacji (tak jak mówię, nie jestem ekspertem i może ktoś ma inne obserwacje), ale mam wrażenie, że wygrana w takiej sytuacji nie zdarza nam się często. Powiecie może, że to normalne, że wszyscy tak mają, ale ja obserwuję to permanentnie w meczach Polaków, a nie widzę tego w innych drużynach.
Mam wrażenie, że są takie drużyny, które wierzą w swoją wygraną do samego końca i zdobywają gole w ostatnich minutach. A w siatkówce na przykład wygrywają cały mecz mimo że przegrali już dwa pierwsze sety.
Nie chcę oczywiście przez to powiedzieć, że polscy sportowcy są… że nie są wystarczająco utalentowani czy nie mają wystarczająco dużo umiejętności. Wręcz przeciwnie, myślę, że stać ich na o wiele więcej. Myślę, że źródło problemu leży nawet gdzieś o wiele głębiej – w polskiej mentalności.
Spójrzcie nawet na mnie teraz: sama nawet krytykuję właśnie Polaków, a komplementuję inne narody. To jest bardzo polska cecha od dawien dawna. Sam język polski przecież nie jest doceniany przez większość Polaków i często jest przez nich uważany za niepotrzebny czy niewarty nauki. Jestem pewna, że już kiedyś usłyszałaś / usłyszałeś pytanie „Dlaczego właściwie uczysz się polskiego?” od samego Polaka. Czy wiesz na przykład, że w szesnastym wieku nie było żadnego podręcznika do nauki języka polskiego dla obcokrajowców, który byłby napisany przez Polaka? Bo takie podręczniki były, ale napisane przez obcokrajowców, którzy doceniali język polski. W tym samym czasie Francuzi mieli już na przykład dziewięć takich podręczników, z czego wszystkie były napisane przez autorów francuskich.
Może za bardzo krytykuję Polaków, ale we mnie też jest ta mentalność. Pozbywam się jej coraz bardziej, bo staram się to robić, ale byłam taka sama przez bardzo długi czas. Pamiętam, jak przez długi czas myślałam o stworzeniu tego projektu – podcastu i kanału na YouTubie, ale jak bardzo się wstrzymywałam, bo mówiłam sobie, że przecież nikogo to nie interesuje, nikt nie uczy się polskiego.
Jeśli nieustannie będziemy sobie wmawiać, że jesteśmy gorsi od naszego rywala, że przecież nie możemy być najlepsi, to będzie nam bardzo ciężko wygrać jakikolwiek mecz. Nie znam się na sporcie i może to, co mówię, nie ma większego sensu, ale naprawdę mam wrażenie, że klucz do sukcesu w sporcie leży w mentalności. Jak możesz wygrać właściwie cokolwiek, jeśli sam / sama nie wierzysz w swój talent i w swoje możliwości?
Mam wielką nadzieję, że ta mentalność będzie się zmieniać w Polsce. Zmiana oczywiście nie nastąpi natychmiast. Myślę, że musi minąć jeszcze wiele, wiele lat, zanim Polacy nauczą się wierzyć w samych siebie i stawiać się na równi z innymi narodami, z innymi krajami. A może, skoro byliśmy tacy pięć wieków temu, to już nic się teraz nie zmieni? Może taka jest po prostu nasza natura, że siebie zawsze traktujemy jako gorszych?
Koniecznie daj mi znać, co o tym myślisz i czy też to zauważyłeś / zauważyłaś. Daj mi też znać, jak jest w twoim kraju i czy też trudno jest wam wygrać mecz, który na początku przegrywacie, albo czy też macie wrażenie, że jesteście gorsi od innych drużyn. Bardzo chętnie się tego dowiem. Bardzo dziękuję ci też za wysłuchanie tego odcinka, mam nadzieję, że moje filozoficzne trochę dzisiaj rozmyślania ci się podobały. Jeśli nie zgadzasz się z tym co mówię, albo jeśli podcast ci się nie podobał, to też oczywiście daj mi znać, będę wdzięczna za każdy feedback. Nie zapomnij o Patreonie, przypominam, że link znajdziesz w opisie tego podcastu. A ja na razie się z tobą żegnam, do usłyszenia w kolejnym odcinku. Pa, pa!


