Można powiedzieć, że wrzesień to miesiąc edukacji, bo to właśnie we wrześniu, a dokładnie pierwszego września, dzieci w Polsce zaczynają szkołę. Dlatego też pierwszy podcast chciałabym poświęcić edukacji i opowiedzieć trochę o tym, jak wygląda edukacja w polskiej szkole.

Ja jestem Ania, jestem nauczycielką języka polskiego jako obcego, a to jest pierwszy odcinek podcastu Płynnie po polsku, przeznaczonego dla osób, które uczą się języka polskiego. Zaczynamy.

Pierwszym etapem edukacji w polskiej szkole jest szkoła podstawowa. Przed szkołą podstawową dzieci mogą też chodzić do przedszkola – dziecko może iść do przedszkola już kiedy ma trzy lata. Ale dzieci nie muszą chodzić do przedszkola, to znaczy nie ma takiego obowiązku. Prawdziwy obowiązek zaczyna się dopiero w zerówce. Zerówka to klasa dla sześcioletnich dzieci, taka klasa pomiędzy przedszkolem a szkołą podstawową i jest to przygotowanie dzieci do szkoły. Później, zwykle kiedy dziecko ma siedem lat, zaczyna szkołę podstawową.

Szkoła podstawowa trwa obecnie w Polsce osiem lat. Mówię „obecnie”, bo jeszcze niedawno, kiedy ja chodziłam do szkoły podstawowej, trwała ona sześć lat. W 2017 roku została jednak wprowadzona reforma edukacji w Polsce. Rząd zdecydował się wydłużyć okres trwania szkoły podstawowej do ośmiu lat. To też właściwie nie było niczym nowym, bo kiedyś, jeszcze przed 1999 rokiem, szkoła podstawowa trwała właśnie osiem lat. Na przykład moi rodzice chodzili do takiej ośmioletniej szkoły podstawowej.

Szkoła podstawowa jest podzielona na takie dwa główne etapy: na klasy I-III i klasy IV-VIII. W klasach I-III jest zwykle jeden główny nauczyciel, który prowadzi lekcje i jest zarazem wychowawcą klasy. Wychowawca klasy to po polsku taki nauczyciel, który opiekuje się też daną klasą, to znaczy wychodzi z nimi na różne wyjścia, na różne wycieczki, wyjeżdża na wyjazdy. W pierwszych trzech klasach szkoły podstawowej poza wychowawcą są czasem też inni nauczyciele, którzy prowadzą lekcje z takich przedmiotów jak język obcy, zwykle jest to język angielski, wychowanie fizyczne, czyli potocznie w-f, lekcja, na której uprawiamy sport, muzyka czy plastyka.

Dopiero w czwartej klasie zaczynają się takie prawdziwe, można powiedzieć, przedmioty, na przykład język polski, matematyka, historia, kolejny język obcy (dzieci w tym wieku zaczynają już drugi, poza angielskim język obcy), informatyka i tak dalej.

Przedmioty też zmieniają się w zależności od klasy. Na przykład w czwartej klasie jest przedmiot, który nazywa się przyroda i który obejmuje wszystkie przyrodnicze tematy, a dopiero w piątej klasie wprowadza się takie przedmioty jak fizyka, chemia, geografia.

W ostatniej klasie szkoły podstawowej uczniowie muszą napisać egzamin ósmoklasisty. Egzamin trwa trzy dni. Pierwszego dnia uczniowie piszą egzamin z języka polskiego, drugiego dnia z matematyki, a trzeciego dnia z języka obcego, zwykle jest to angielski, ale oczywiście może się zdarzyć, że będzie to inny język, na przykład francuski, niemiecki, hiszpański. Na podstawie wyników z egzaminu ósmoklasisty uczniowie mogą uczestniczyć w rekrutacji do liceum.

Liceum trwa teraz cztery lata. I znowu mówię „teraz”, bo kiedy ja chodziłam do liceum, to trwało ono trzy lata. Tak jak wspomniałam, w 2017 roku rząd postanowił zmienić system edukacji w Polsce i zlikwidować jeden z etapów edukacji, to znaczy gimnazjum. Gimnazjum to była trzyletnia szkoła, do której szliśmy po szkole podstawowej, a przed liceum.

Teraz więc liceum trwa cztery lata. W liceum uczniowie wybierają swój profil, to znaczy wybierają przedmioty, które najbardziej ich interesują. Są bardzo różne profile: humanistyczny, biologiczno-chemiczny, matematyczno-fizyczny, matematyczno-geograficzny, są też profile dwujęzyczne, gdzie części przedmiotów uczymy się w innym języku.

Jeśli na przykład wybierzemy na przykład profil humanistyczny, to znaczy, że będziemy mieć więcej takich przedmiotów jak język polski i historia. Po polsku mówimy, że to są nasze przedmioty rozszerzone. Rozszerzony pochodzi od słowa szeroki – czyli antonim słowa wąski. Możemy inaczej powiedzieć, że to są nasze przedmioty zaawansowane. Takie, których mamy więcej i których uczymy się na wyższym poziomie, na poziomie, który przekracza pewną normę, pewien standard.

Zwykle możemy też wybrać sobie jakiś przedmiot, którego chcemy mieć więcej. Ja na przykład byłam w klasie humanistycznej i miałam trzy przedmioty rozszerzone: polski, historię i geografię.

Profil naszej klasy decyduje zwykle o tym, co będziemy zdawać na maturze. Co to jest matura? Matura to egzamin, który zdajemy na koniec liceum. To jest bardzo ważny egzamin, dzięki któremu możemy iść na studia. Warto zapamiętać te kolokacje: „zdać egzamin” i „zdawać egzamin”. „Zdać egzamin”, czyli czasownik dokonany „zdać” to znaczy mieć pozytywny wynik z egzaminu, a „zdawać egzamin”, czyli czasownik niedokonany „zdawać” egzamin, to znaczy pisać egzamin albo podchodzić do egzaminu, mieć egzamin. Mogę na przykład powiedzieć: wczoraj zdałam egzamin na prawo jazdy, to znaczy miałam pozytywny wynik. Albo: zdałam tę maturę na 100 procent, to znaczy, że dostałam z niej 100 procent. Ale mogę też powiedzieć: niedługo będę zdawać egzamin na prawo jazdy. Jeszcze nie wiem, czy mam pozytywny wynik, ale będę wiedzieć w przyszłości. Będę mieć ten egzamin w przyszłości.

Maturę w Polsce zdajemy na początku maja, więc koniec roku ostatniej klasy liceum jest już pod koniec kwietnia. To słowo też warto zapamiętać. „Koniec roku szkolnego” i „początek roku szkolnego”. Początek roku szkolnego jest w Polsce pierwszego września, a koniec roku szkolnego jest zwykle pod koniec czerwca. Tylko w ostatniej klasie liceum jest on wcześniej, czyli pod koniec kwietnia, dlatego właśnie, że potem jest matura.

Warto też wspomnieć, że jeśli jesteśmy laureatem albo finalistą jakiejś olimpiady, czyli konkursu z jakiegoś przedmiotu, mamy maksymalny wynik, czyli 100 procent z matury z tego przedmiotu i często mamy też wstęp na studia bez rekrutacji. I to jest idealna sytuacja, bo jesteśmy wtedy pewni, że dostaliśmy się na studia i nie musimy się stresować maturą. Po polsku mówimy „dostać się na studia” i „dostać się do szkoły”, czyli mieć taki wynik, który pozwala nam na to, żeby zacząć naukę na tych studiach albo w tej szkole.

Niektórzy jednak po szkole podstawowej nie idą do liceum. Co wtedy robią? Idą do technikum, czyli do szkoły, gdzie są przygotowywani do konkretnego zawodu. Technikum trwa pięć lat, czyli rok dłużej niż liceum. Absolwenci technikum, czyli osoby, które skończyły technikum, mogą iść od razu do pracy w swoim zawodzie. Są różne technika, które przygotowują do bardzo różnych zawodów: na przykład jest technikum budowlane, jest technikum gastronomiczno-hotelarskie, ekonomiczne, fryzjerskie, samochodowe i tak dalej. Kiedyś technika były bardzo popularne, ale teraz większość osób woli jednak pójść do liceum i potem na studia. Trudno powiedzieć, co jest lepsze i czy jest jakaś lepsza opcja. Myślę, że technikum to też dobra opcja dla kogoś, kto wie dokładnie co chce robić i wie, że nie potrzebuje do tego studiów. Z drugiej strony pracodawcy dzisiaj często wolą zatrudnić kogoś, kto jednak skończył studia, nawet jeśli nie są to studia związane z tym zawodem.

O studiach nie będę długo mówić, bo wiele zależy od kierunku studiów, jaki wybierzemy. Zwykle jednak studia w Polsce dzielą się na studia licencjackie, potocznie jest to „licencjat” i na studia magisterskie – potocznie jest to „magisterka”. Licencjat trwa trzy lata, a magisterka – dwa lata i po każdym z tych etapów, to znaczy po studiach licencjackich i po studiach magisterskich piszemy pracę dyplomową: pracę licencjacką i pracę magisterską. Co ciekawe, prace dyplomowe potocznie też nazywają się licencjat i magisterka. Mogę na przykład powiedzieć: codziennie już od kilku miesięcy piszę magisterkę. Na szczęście jest to nieprawda, magisterkę już napisałam, ale wszystkim, którzy piszą teraz – życzę powodzenia.

To, co na pewno warto powiedzieć o polskich studiach, to to, że są bezpłatne. Oczywiście są też prywatne uczelnie, gdzie trzeba płacić bardzo dużo za studia, ale zwykle w Polsce za prestiżowe uznaje się publiczne szkoły. Tak samo jest zresztą też z liceami – najbardziej prestiżowe licea, gdzie trudno jest się dostać, to licea publiczne.

Uniwersytet publiczny nie jest jednak bezpłatny dla wszystkich, niestety obcokrajowcy i osoby, które chcą uczyć się w innym języku niż polski, muszą płacić za te studia.

Bezpłatna edukacja niestety ma też czasem swoją cenę: bardzo często wiąże się to z tym, że budynki, w których odbywają się zajęcia nie są zbyt nowoczesne, a zagraniczne wymiany studenckie nie są zbyt rozbudowane, to znaczy nie mamy dużego wyboru, gdzie pojechać. To oczywiście zależy od wydziału, nie można generalizować – na przykład mój wydział był bardzo nowoczesny, ale czasem faktycznie niestety tak jest.

To byłoby tyle, jeśli chodzi o edukację w Polsce. Bardzo dziękuję ci za to, że dotrwałaś / dotrwałeś aż tutaj. Mam nadzieję, że ten podcast ci się podobał i że czegoś się z niego nauczyłaś / nauczyłeś. A my słyszymy się w kolejnym podcaście. Pa, pa.

Leave A Comment