Może będę trochę spóźniona z tym tematem, bo mamy już praktycznie koniec sierpnia, a ja będę dziś mówić o upałach. Ale nie wiem jak u was, u mnie jest bardzo, bardzo gorąco i pomyślałam sobie, że możemy razem stworzyć jakąś listę porad, jak zachowywać się w trakcie upałów i jak sobie z nimi radzić, jak z nimi walczyć. Zapytałam was o to na Instagramie i na YouTubie, więc nie będę mówić w sumie tylko ja w tym podcaście, przez mój głos będą też przemawiać wasze głosy, wasze odpowiedzi. Bardzo, bardzo dziękuję oczywiście tym z was, którzy postanowili się udzielić, którzy postanowili coś napisać. A jeśli nie widziałaś / nie widziałeś tego pytania, to pamiętaj, że od czasu do czasu publikuję też posty na YouTubie w zakładce społeczność i tam właśnie to się pojawiło, możesz też śledzić mnie na Instagramie, co…. do czego zachęcam oczywiście, bo tam publikuję w sumie więcej zwykle takich informacji na bieżąco. Ostatnio nie byłam tam zbyt aktywna przez wakacje, ale teraz postanowiłam, że będę znowu wznawiać moją aktywność. Więc zapraszam do śledzenia na Instagramie.

A jeśli jeszcze w ogóle mnie nie znasz, to ja mam na imię Ania, jestem nauczycielką języka polskiego jako obcego, a to jest Płynnie po polsku, kanał i podcast też dla osób, które uczą się polskiego. Ten podcast znajdziesz też na różnych platformach przeznaczonych do słuchania podcastów, ale tak jak zawsze publikuję go też na moim kanale na YouTubie z napisami po polsku i po angielsku. A jeśli szukasz transkrypcji do tego podcastu, to znajdziesz ją na mojej stronie internetowej plynniepopolsku.pl. Oczywiście za darmo.

Możesz słyszeć w tym podcaście szum samochodów. Myślałam, żeby zamknąć okno, ale potem pomyślałam sobie, że w żadnym życiu nie będziecie mieli takiej okazji raczej, żeby mówić po polsku z kimś, kto specjalnie zamyka okno, żebyście zrozumieli wszystko, co chce wam powiedzieć. Ale raczej właśnie będziecie rozmawiać na ulicy, gdzie będzie szum samochodów, krzyk dzieci i tak dalej. Dlatego uznałam, że ten podcast nagram przy otwartych oknach, ze względu na upały i ze względu na to, że dla was to też może być ciekawe doświadczenie. Zaczynamy.

Dawno mnie tu też nie było, dawno już nie mówiłam niczego do tego mikrofonu, więc jeśli podcast nie będzie udany, to wybaczcie mi proszę, ale muszę znowu nabrać wprawy w nagrywaniu podcastów. Po polsku mamy takie wyrażenie „nabrać w czymś wprawy" albo „dojść do wprawy", to znaczy coś wyćwiczyć, odnieść sukces w czymś, bo dużo to ćwiczyliśmy. Mogę na przykład powiedzieć: przez dziesięć lat doszłam do wprawy w nagrywaniu podcastów, bo robiłam to w każdym tygodniu. Ale możemy też „wypaść z wprawy" i to będzie szczególnie prawdziwe dla mnie teraz, bo zdecydowanie wypadłam z wprawy w nagrywaniu podcastów i filmików. Trudno jest wrócić do pracy po długiej przerwie, bo z jednej strony wypadliśmy z rutyny i trochę nie wiemy za co się zabrać w tym pierwszym tygodniu po urlopie, tak jakby wszystko nagle było nowe. A z drugiej strony mamy ochotę wrócić też do tej rutyny i zacząć znowu pracować. Przynajmniej ja miałam na to też ochotę, bo w międzyczasie w mojej głowie narodziło się bardzo dużo nowych pomysłów, które chciałabym zrealizować. No i oczywiście stęskniłam się za wami wszystkimi. Za moimi uczniami, ale też za tymi z was, którzy mnie słuchają - wiem, że tam jesteście - chyba, mam nadzieję - i cieszę się, że znowu się słyszymy. Jeszcze się nie widzimy, ale spokojnie, do filmików też wrócę, potrzebuję tylko trochę czasu, żeby no właśnie, dojść do wprawy w tym wszystkim znowu. Mam wrażenie, że czynności, które wykonywałam wcześniej machinalnie, automatycznie, są teraz jakby nowe i muszę się uczyć wszystkiego od początku.

Znam takich nauczycieli, którzy przez to właśnie nie lubią długich przerw i nigdy ich nie robią, bo czują, że i oni i uczniowie wypadają z rytmu, wypadają z wprawy - to wyrażenie będzie chyba nas prześladować w tym podcaście - wypaść z wprawy. I mają wrażenie, że uczniowie zapominają wszystko. To jest prawda po części, ja sama to widzę po sobie. Ale czuję też jednocześnie, że potrzebuję tego zapomnienia, tego oderwania się od rutyny na jakiś czas, bardzo dobrze mi to robi. Przynajmniej ja, oczywiście każdy z nas ma inne pewnie doświadczenie w tym temacie. I jako nauczycielce i jako uczennicy bardzo dobrze mi to robi. Nie i potem mamy aż ochotę znowu pracować, znowu robić to, co robiliśmy wcześniej przed urlopem.

Chyba że są takie upały jak teraz, wtedy na nic nie mamy ochoty. Czy jest jakiś kraj w Europie, w którym nie ma teraz upałów? Jeśli tak, to dajcie znać w komentarzach, chętnie się tam wybiorę, aktualnie jestem we Francji i jest tu zdecydowanie za gorąco. Ale słyszałam, że w Polsce jest podobnie, że też nadeszła fala upałów. Generalnie lubię, kiedy jest ciepło, uwielbiam słońce, nie mam problemu z trochę wyższymi temperaturami - wiem, że są ludzie, którzy w ogóle nie tolerują ciepła i lubią tylko zimno. Ale kiedy jest już ponad 30 stopni Celsjusza, to pogoda staje się dosyć nieprzyjemna. Bo wychodzić z domu można praktycznie tylko rano i wieczorem, bo w południe i po południu jest tak gorąco, że nic nie chce nam się robić. Wczoraj na przykład poszłam na spacer w taki upał i od razu tego pożałowałam, bo gdy wróciłam, to jedyne na co miałam ochotę, to zimny prysznic. Dzisiaj już nie popełniłam kolejnego raz tego błędu i poszłam na spacer rano, kiedy temperatury były jeszcze przyjemne.

Poza tym, że nie da się znieść takich temperatur w trakcie spaceru w ciągu dnia, to też trudno jest być wydajnym w pracy, trudno jest gotować, bo nie chce nam się jeść niczego ciepłego, trudno jest uprawiać sport, możemy go uprawiać rano, ale nawet rano kiedy uprawiam sport, to czuję, że jest trochę cieplej niż zwykle. A poza tym bardzo trudno jest też wytrzymać upały w nocy. Chyba nikomu nie śpi się dobrze, kiedy jest tak gorąco.

Więc co robić z tymi upałami? Jak sobie z nimi radzić? O to zapytałam.

I chyba pierwsza rzecz, która przychodzi i mi i wam do głowy i o której też pisaliście w odpowiedziach na Instagramie, to pić dużo wody. Regularne nawadnianie organizmu ogólnie jest bardzo ważne, ale szczególnie istotne jest w trakcie takich wysokich temperatur, bo nasz organizm traci wodę bardzo, bardzo szybko. A kiedy organizm traci wodę, to po polsku mówimy, że się odwadnia - może zauważyliście, że wcześniej użyłam słowa „nawadnianie", nawadniać. Nawadniać się to dostarczać sobie wody, pić wodę; a odwadniać się to tracić wodę. Przy takich temperaturach warto więc pić wodę, nawet wtedy, kiedy nie czujemy pragnienia, czyli kiedy nie jesteśmy spragnieni, kiedy nie czujemy, że chcemy nam się pić. To bardzo ważne dla tych z was, którzy uprawiają sport albo chodzą po górach latem. Często w górach jest tak, że nie czujemy upału, bo im wyżej tym zimniej i jesteśmy czasem tak skoncentrowani na wysiłku, że zapominamy o piciu. To bardzo niebezpieczne, bo możemy w ten sposób bardzo osłabić nasz organizm. Więc pamiętajcie o wodzie! Ja osobiście w takie upały bardzo lubię zimną wodę, taką z lodówki albo z kostkami lodu. Wiem, że nie jest to najlepsze rozwiązanie, więc nie polecam wszystkim, bo tylko daje nam poczucie ochłodzenia. Ale najlepiej jest podobno, czytałam tak w jednym z artykułów, że najlepiej w takie upały jest pić herbatę, letnią herbatę z miętą na przykład. Mięta jest faktycznie bardzo dobra. Ja też lubię dodawać do wody cytrynę i miętę w takie upały, robić taką domową lemoniadę, mam wrażenie, że jakoś pomaga się to orzeźwić. I to też ktoś z was pisał na Instagramie o lemoniadzie.

Co jeszcze musimy robić podczas upałów? Albo może raczej - czego nie możemy robić? Kolejną radą, o której pisaliście, to nie przebywać zbyt długo na słońcu. Niektórzy pisali po prostu być w domu albo nie wychodzić z domu, ale myślę, że każdemu z nas chodziło o to samo, więc o niespędzanie czasu na słońcu w południe albo po południu szczególnie, kiedy temperatury są najwyższe. Tak jak mówiłam wcześniej, zgadzam się w zupełności, bo poobiedni spacer, który wczoraj odbyłam, nie należał do najprzyjemniejszych - było już po prostu za gorąco i w trakcie spaceru myślałam tylko o tym, żeby jak najszybciej wrócić do domu. Co w sumie było dosyć zabawne, bo przez to szłam bardzo, bardzo szybko, tak jakbym się gdzieś spieszyła, a spieszyłam się po prostu do domu, do cienia. Kiedy mamy takie wysokie temperatury, to wcale się też nie dziwię, że w niektórych krajach praktykuje się poobiednią sjestę - właściwie na nic nie ma się ochoty, kiedy jest tak gorąco, więc pozostaje tylko drzemka.

Niektórzy z was pisali też o klimatyzacji w domu - to na pewno pomaga. Ja nie mam klimatyzacji. Więc jeśli nie mamy klimatyzacji, to można zaopatrzyć się w wentylator, który będzie chociaż trochę wietrzył - wentylator albo wiatrak mówimy też na to po polsku - będzie nam trochę wietrzył powietrze w domu. Co do klimatyzacji, to oczywiście trzeba też uważać, bo zbyt chłodne powietrze w takie upały też nie będzie najlepszym rozwiązaniem, jeśli nie chcecie się przeziębić zbyt szybko.

Kiedy myślimy o tym, jak walczyć z upałami, to rzadko przychodzi nam do głowy dieta, jedzenie. Nasz organizm sam trochę nam to sugeruje w sumie, bo nie mamy nawet ochoty na jedzenie niczego ciężkiego w taką pogodę, ale warto o tym pamiętać. Dobrze jest jeść lekkie dania ze składnikami, które są bogate w wodę, żeby się nawadniać nawet w trakcie jedzenia. A składniki bogate w wodę, to pewnie zgadujecie, że są to oczywiście warzywa i owoce. Ale nie tylko jedzenie jest ważne, bo picie, o którym mówiliśmy już trochę, też ma znaczenie. Mówiliśmy o wodzie, o lemoniadzie. Ale czytałam też, że dobrze jest ograniczyć kofeinę i alkohol, bo są to napoje, które szybciej nas odwadniają. Zawsze przecież kiedy wypijemy kawę albo jakiś słodki napój to potem mamy ochotę popić to wodą, przynajmniej ja tak mam, bo nasz organizm wcale nie zaspokaja pragnienia w ten sposób. Poza tym kofeina podnosi też ciśnienie i jest nam przez to jeszcze cieplej. Napisałam tę radę akurat pijąc kawę mrożoną, więc chyba sama też powinnam później posłuchać tego podcastu i jeszcze raz zmienić moje nawyki w trakcie tych upałów. Trudno jest zrezygnować z takich zimnych, przyjemnych napojów, ale faktycznie dla naszego organizmu nie jest to ponoć najlepsze, więc nie naśladujcie mnie.

Wspomniałam pobieżnie o prysznicu, o zimnym prysznicu, o tym też napisaliście w odpowiedziach. Zimna woda to dla każdego dobry sposób na ochłodzenie. Dobrze jest schładzać skórę regularnie w trakcie upałów. Jeśli nie macie akurat możliwości wziąć prysznica, to można spryskać skórę wodą termalną albo zrobić okłady na czoło czy na kark. Okład to jest coś takiego kiedy przykładamy na przykład mokry materiał do skóry. Kiedy mamy wysoką temperaturę to często robimy to. Kiedy jesteśmy chorzy, kiedy mamy gorączkę. I to też może nam pomóc schłodzić się podczas upałów.

Nikt z was nie napisał niczego o ubraniach, więc powiem o tym sama. Może to oczywiste dla wszystkich, ale warto o tym wspomnieć, skoro mowa o tym, jak radzić sobie z wysokimi temperaturami. Musimy dobrze wybierać nasze ubrania w taką pogodę. Ostatnio w upał miałam na sobie sukienkę z poliestru i powiem wam, że był to średni pomysł, bo jest to oczywiście materiał, który nie przepuszcza powietrza i mamy wrażenie, że przykleja się do naszego ciała. Dobrze więc postawić na bawełnę albo na len. Len to materiał bardzo, bardzo popularny w Polsce w trakcie upałów. Wiele Polek - kobiet, Polek - nosi sukienki, koszule, szorty (tak, szybka powtórka nazw ubrań) z lnu i to się sprawdza, bo to jest bardzo lekki materiał, w którym bardzo dobrze czujemy się w trakcie upałów, nasza skóra bardzo dobrze się czuje w trakcie upałów w tym materiale. Jedyna wada tego materiału jest taka, że bardzo łatwo się gniecie. Więc jeśli nie lubicie prasować albo nie macie teraz przy sobie żelazka, to wybierzcie coś innego.

Na koniec zostawiłam moją ulubioną radę z waszych odpowiedzi: ktoś z was radzi, żeby w upał wejść do lodówki. Oczywiście lepiej nie próbować tego w domu i zgaduję, że był to tylko żart.

Koniecznie dajcie mi znać, czy wy też macie jakieś specjalne rady, jak walczyć z upałami, co robić, żeby nie cierpieć bardzo w trakcie tej fali upałów. Miejmy nadzieję, że niedługo się to skończy, mówię do was dzisiaj w chyba najgorętszy dzień tutaj, więc naprawdę mam nadzieję, że będzie lepiej od jutra albo od tego weekendu, zobaczymy. Kiedy jest tak gorąco, to myślę sobie, że jednak wolę zimę. Ale może właśnie potrzebujemy tego gorąca, potrzebujemy lata i takich temperatur po to, żeby stęsknić się za jesienią i za zimą, które już niebawem przecież nadejdą. I to też jest jedna rada, którą dla was mam - cieszcie się upałami, bo zaraz już ich nie będzie. Może to brzmieć trochę zbyt optymistycznie dla tych z was, którzy nienawidzą takiej pogody, ale niestety nie pozostaje nam nic innego jak zaakceptować takie temperatury i zachować pozytywne myślenie. Pomyślcie może o spędzeniu weekendu gdzieś nad wodą - jedna osoba zresztą pisała o tym, że nadmorskie powietrze pomaga, więc jeśli macie taką możliwość to koniecznie z tego skorzystajcie i cieszcie się z tego, że macie jakąś wymówkę, żeby pojechać nad morze, albo żeby pracować trochę lżej w ciągu dnia. Oczywiście to tak pół żartem, pół serio.

A tak już zupełnie serio, to jestem bardzo ciekawa, czy macie coś do dodania na ten temat i czy są jakieś inne sposoby na walkę z upałami, o których może nie wspomniałam. Jeśli są, to dajcie mi koniecznie znać w komentarzach. Pamiętajcie, że transkrypcję znajdziecie na mojej stronie internetowej, a jeśli chcecie jeszcze więcej wyciągnąć z tego podcastu, to zapraszam na mojego Patreona, bo tam udostępniam też ćwiczenia do tego podcastu i wyjaśniam najciekawsze słowa. Na Patreonie jestem też zawsze, nawet gdy nie ma mnie tutaj, bo mamy tam grupę na Whatsappie i organizujemy spotkania grupowe i indywidualne, więc jest to dobra opcja, jeśli chcesz robić więcej z polskim, albo nie masz czasu lub nie chcesz wydawać pieniędzy na lekcje, które są droższe niż Patreon. Chyba że masz ochotę na lekcje regularne, to zapraszam do kontaktu, bo otworzyłam takie wstępne powiedzmy zapisy na lekcje w grupach. Zbieram wasze propozycje, kiedy jesteście wolni, czy chcielibyście brać udział w lekcjach w grupach, dajcie mi znać. Prawdopodobnie będą dwa terminy wieczorem od 18 do 19 i jeden termin rano od września, ale jeszcze zobaczę. Dam wam znać na Instagramie i na YouTubie. Może będą trzy terminy wieczorem i jeden termin rano - to wszystko zależy od tego ile będzie osób zainteresowanych. Miejmy nadzieję, że będzie jakikolwiek termin, bo nigdy nie jest to pewne. Będę informować na bieżąco, ale jeśli jesteście zainteresowani, to dajcie mi znać, będę wiedzieć, że jesteście zainteresowani i będę informować was na bieżąco.

Czekam na wasze rady w komentarzach, bardzo mi miło znowu mówić do was i do zobaczenia i do usłyszenia w kolejnych podcastach i filmikach. Mam teraz tyle pomysłów po wakacjach, że mam ochotę tylko siedzieć i nagrywać to wszystko, a jest jeszcze tyle innych rzeczy do zrobienia. No nic. Trzeba być cierpliwym. Trzymajcie się, do usłyszenia, pa, pa!

Zostaw komentarz